Różnica w stosunku do dyrektywy antygreenwashingowej
Warto w tym miejscu zauważyć, że autorzy projektu nieco zmodyfikowali brzmienie dyrektywy antygreenwashingowej i nie przenieśli go wprost do tekstu ustawy. Dyrektywa antygreenwashingowa nie wspomina bowiem o konieczności zawarcia „twierdzenia dotyczącego ekologiczności” w informacji handlowej. Dyrektywa 2024/825 stanowi bowiem, że twierdzenia mają być czynione „w kontekście komunikacji handlowej” a nie „stanowić element informacji handlowej”. Projekt zawęża zatem nieco zakres pojęcia „twierdzeń dotyczących ekologiczności”, co może budzić wątpliwości z punktu widzenia brzmienia dyrektywy antygreenwashingowej, która zakłada maksymalną harmonizację.
W kolejnej części artykułu odnoszącego się do kwestii twierdzeń dotyczących ekologiczności zajmę się nowymi nieuczciwymi praktykami rynkowymi, których wprowadzeniu służyć ma omówiona w tym artykule definicja. Zapraszam do lektury za tydzień.
UOKiK podkreśla, że definicja twierdzenia dotyczącego ekologiczności jest szeroka i obejmuje w zasadzie każdy komunikat czy oświadczenia stanowiące element informacji handlowej. Z kolei informacja handlowa powinna być rozumiana tak, jak na gruncie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Interpretacja pojęcia w uzasadnieniu projektu ustawy antygreenwashingowej
Tłumacząc powyższy przepis, UOKiK podkreśla, że definicja twierdzenia dotyczącego ekologiczności jest szeroka i obejmuje w zasadzie każdy komunikat czy oświadczenia stanowiące element informacji handlowej. Z kolei informacja handlowa powinna być rozumiana tak, jak na gruncie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Oznaczać ma zatem każdy rodzaj komunikacji z konsumentem w ramach prowadzonych działań marketingowych, a nie tylko informację o produkcie. W uzasadnieniu czytamy, że twierdzeniem takim może być „ikona, symbol, grafika przedstawiająca np. zielony liść, drzewo, las, kroplę wody lub zwierzęta, może bowiem sugerować przeciętnemu konsumentowi pozytywny wpływ na środowisko. Twierdzeniem takim może być także marka lub nazwa produktu, jeżeli przekazują przesłanie środowiskowe. Oznacza to, że marki lub nazwy produktów będące znakami towarowymi mogą być oceniane na podstawie przepisów UPNPR jako twierdzenia dotyczące ekologiczności, niezależnie od przysługującej znakom towarowym ochrony” (uzasadnienie, s. 8).
Zgodnie z nowym art. 2 pkt 13 UPNPR przez „twierdzenie dotyczące ekologiczności” będzie rozumiany komunikat lub oświadczenie, które:
► stanowi element informacji handlowej,
► zostało przedstawione w dowolnej postaci (w tym jako tekst, ilustracja, grafika, symbol, oznakowanie, nazwa handlowa, firma lub nazwa produktu),
► nie jest wymagane przepisami prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej (czyli jest dobrowolnie podawane przez przedsiębiorcę),
► zawiera stwierdzenie lub sugestię, że produkt, kategoria produktów, marka lub przedsiębiorca: (a) wywiera pozytywny wpływ na środowisko, (b) nie wywiera wpływu na środowisko, (c) wywiera mniej szkodliwy wpływ na środowisko niż inny produkt, kategoria produktów, marka lub przedsiębiorca, (d) poprawił w czasie swoje oddziaływanie na środowisko.
UOKiK: ogólne zasady dotyczące walki z greenwashingiem istnieją, ale potrzebne bardziej skuteczne narzędzia
W uzasadnieniu projektu ustawy UOKiK podkreśla, że ogólne zasady zawarte w przepisach ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (UPNPR) dotyczące nieuczciwych praktyk wprowadzających w błąd mogą być już obecnie stosowane w przypadku praktyk pseudoekologicznego marketingu (na co też wskazywałem w poprzednich artykułach – zob. Greenwashing: 5 regulacji, które trzeba znać). Nie są one jednak wystarczające, co pokazują m.in. kontrole stron internetowych przedsiębiorców. UOKiK odwołuje się tu m.in. do danych, które wskazują, że na 150 zbadanych twierdzeń o ekologiczności, aż 53,3% zawiera niejasne, wprowadzające w błąd lub bezpodstawne informacje na temat właściwości środowiskowych produktów. W ocenie UOKiK stosowane przez przedsiębiorców oznaczenia lub twierdzenia ekologiczne nie są poparte badaniami naukowymi lub są stosowane z wykorzystaniem niesprawdzonej metodologii, a przez to także nieweryfikowalne.
Definicja „twierdzenia dotyczącego ekologiczności”
Jedną z ważnych kwestii, która zostanie uregulowana w zmienionej UPNPR, będzie wprowadzenie definicji pojęcia „twierdzenia dotyczące ekologiczności”, które dotychczas w polskich przepisach nie występowało. Zgodnie z nowym art. 2 pkt 13 UPNPR przez „twierdzenie dotyczące ekologiczności” będzie rozumiany komunikat lub oświadczenie, które:
► stanowi element informacji handlowej,
► zostało przedstawione w dowolnej postaci (w tym jako tekst, ilustracja, grafika, symbol, oznakowanie, nazwa handlowa, firma lub nazwa produktu),
► nie jest wymagane przepisami prawa krajowego lub prawa Unii Europejskiej (czyli jest dobrowolnie podawane przez przedsiębiorcę),
► zawiera stwierdzenie lub sugestię, że produkt, kategoria produktów, marka lub przedsiębiorca: (a) wywiera pozytywny wpływ na środowisko, (b) nie wywiera wpływu na środowisko, (c) wywiera mniej szkodliwy wpływ na środowisko niż inny produkt, kategoria produktów, marka lub przedsiębiorca, (d) poprawił w czasie swoje oddziaływanie na środowisko.
Termin ten będzie istotny, ponieważ posłuży wprowadzeniu do UPNPR nowych nazwanych nieuczciwych praktyk rynkowych – działania wprowadzającego w błąd w art. 5 UPNPR oraz nowej czarnej praktyki rynkowej w art. 7 UPNPR. Ponadto, będzie mógł być wykorzystywany także przy formułowaniu zarzutów na podstawie generalnych przepisów UPNPR w sytuacji, gdy twierdzenia dotyczące ekologiczności będą mogły wprowadzać w błąd konsumentów w inny sposób, niż nazwane nieuczciwe praktyki rynkowe.
prawo i zrównoważony rozwój dla ubezpieczeń
Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę antygreenwashingową został udostępniony do konsultacji, ale znowu stało się to za późno. W projekcie przewidziano bowiem, że ustawa wejdzie w życie 27 września 2026 r. Tymczasem zgodnie z dyrektywą 2024/825 implementacja powinna nastąpić do 26 marca 2026 r.
Masz pytania dotyczące zrównoważonych ubezpieczeń? Napisz do mnie!
Wdrożenie w Polsce dyrektywy antygreenwashingowej wchodzi w decydującą fazę. 29 grudnia 2025 r. na stronę RCL trafił projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (UC111). Pod tą nazwę kryje się ustawa wdrażająca w Polsce dyrektywę 2024/825, czyli tzw. dyrektywę antygreenwashingową (zob. Dyrektywa antygreenwashingowa: nieuczciwe praktyki handlowe z obszaru ESG). Projekt ustawy został przygotowany przez UOKiK, który opracował także rozbudowane uzasadnienie planowanych zmian. Może być ono jednocześnie traktowane jako swoisty praktyczny komentarz organu do proponowanych nowelizacji, szczególnie pomocny dla przedsiębiorców w okresie wzmożonej antygreenwashingowej aktywności Prezesa UOKiK (zob. Greenwashing pod lupą UOKiK: pierwsze zarzuty).
Mając to na uwadze, w dzisiejszym i kolejnych artykułach, omawiając projekt ustawy antygreenwashingowej, będę szeroko odwoływał się do jego uzasadnienia.
Projekt opublikowany, ale z implementacją (oczywiście) nie zdążymy
Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę antygreenwashingową został udostępniony do konsultacji, ale znowu stało się to za późno. W projekcie przewidziano bowiem, że ustawa wejdzie w życie 27 września 2026 r. Tymczasem zgodnie z dyrektywą 2024/825 implementacja powinna nastąpić do 26 marca 2026 r. Polski ustawodawca planuje zatem półroczne opóźnienie. Nie jest to jednak duże zaskoczenie, ponieważ w opublikowanych 4 sierpnia 2025 r. założeniach do ustawy wdrażającej dyrektywę założono, że rząd przyjmie projekt w pierwszym kwartale 2026 r. (zob. Plany rządu dotyczące wdrożenia dyrektywy antygreenwashingowej).