W konsekwencji, w tym przypadku można zarzucić autorom projektu tzw. goldplating (czyli rozszerzenie wymagań wynikających z dyrektywy antygreenwashingowej powyżej założonego przez nią minimum). Ze względu na zawężającą w stosunku do dyrektywy definicję niezależnego eksperta, przez co i tak już niełatwy wymóg opracowania szczegółowego planu, zostałby dodatkowo skomplikowany. Dlatego pozostaje mieć nadzieję, że w ramach konsultacji ta kwestia zostanie poruszona przez zainteresowane strony, a definicja niezależnego eksperta zostanie usunięta lub dostosowana do literalnego brzmienia dyrektywy.

W następnym artykule zajmę się kolejnymi konsekwencjami wprowadzenia definicji twierdzenia dotyczącego ekologiczności – nową „czarną praktyką rynkową” oraz możliwością szerszego wykorzystania ogólnych przepisów UPNPR definiujących nieuczciwe praktyki rynkowe w kontekście greenwashingu.

W unijnym akcie prawnym definicji niezależnego eksperta brak a wymagania co do niego w kontekście analizowanej nieuczciwej praktyki rynkowej są raczej ogólne. Pokrywają się bowiem z przytoczonym wcześniej motywem (4) dyrektywy, który nie stawia niezależnemu ekspertowi w kontekście planu środowiskowego wymagania oparcia jego niezależności o konkretne normy czy procedury. Wydaje się zatem, że zastosowano tutaj uproszczenie i postawiono znak równości między „niezależnym ekspertem będącym stroną trzecią” w kontekście omawianej nieuczciwej praktyki, a „stroną trzecią” monitorującą przestrzeganie systemu certyfikacji, o której mowa w art. 2 lit. r dyrektywy antygreenwashingowej. Tymczasem terminy te są od siebie różne językowo oraz zostały zastosowane w kontekście odmiennych praktyk.

Niezależny ekspert będący stroną trzecią – problem definicji zawartej w projekcie

Istotnym elementem będzie także weryfikacja planu przez niezależnego eksperta będącego stroną trzecią. Jak mówi uzasadnienie projektu: „Taki ekspert powinien być niezależny od przedsiębiorcy, wolny od wszelkich konfliktów interesów, posiadać doświadczenie i kompetencje w kwestiach środowiskowych, a także mieć możliwość regularnego monitorowania postępów przedsiębiorcy w realizacji zobowiązań i celów, w tym etapów ich realizacji. Przedsiębiorcy powinni zapewnić, aby dokonywane regularnie ustalenia zewnętrznego eksperta były udostępniane konsumentom.” – i w tym zakresie powtarza wprost treść motywu (4) dyrektywy antygreenwashingowej.

W projekcie ustawy antygreenwashingowej zdecydowano się ponadto na dodanie w art. 2 pkt 22 UPNPR definicji niezależnego eksperta, która wg UOKiK ma ułatwić stosowanie nowych przepisów. Tymczasem wydaje się, że autorzy projektu poszli w tym zakresie o krok za daleko, ponieważ definicja ta jest znacząco węższa niż wymaga tego literalnie brzmienie dyrektywy antygreenwashingowej. Projekt ustawy wymaga bowiem spełnienia przez niezależnego eksperta warunków akredytacyjnych rozporządzenia 765/2008, czy też normy ISO/IEC 17065 lub normy ISO/IEC 17021-1. W unijnym akcie prawnym definicji niezależnego eksperta brak a wymagania co do niego w kontekście analizowanej nieuczciwej praktyki rynkowej są raczej ogólne. Pokrywają się bowiem z przytoczonym wcześniej motywem (4) dyrektywy, który nie stawia niezależnemu ekspertowi w kontekście planu środowiskowego wymagania oparcia jego niezależności o konkretne normy czy procedury.

Wydaje się zatem, że zastosowano tutaj uproszczenie i postawiono znak równości między „niezależnym ekspertem będącym stroną trzecią” w kontekście omawianej nieuczciwej praktyki, a „stroną trzecią” monitorującą przestrzeganie systemu certyfikacji, o której mowa w art. 2 lit. r dyrektywy antygreenwashingowej. Tymczasem terminy te są od siebie różne językowo oraz zostały zastosowane w kontekście odmiennych praktyk. W treści dyrektywy antygreenwashingowej brak jest natomiast wskazania, że między tymi pojęciami zachodzi relacja (np. nie wprowadzono do niej ogólnej definicji „strony trzeciej”, która w takim przypadku niewątpliwie miałaby zastosowanie do niezależnego eksperta). W przypadku systemu certyfikacji dyrektywa mówi wprost o konieczności korzystania ze strony trzeciej „której kompetencje i niezależność zarówno od właściciela systemu, jak i od przedsiębiorcy, opierają się na normach i procedurach międzynarodowych, unijnych lub krajowych”. Tę kwestię dodatkowo doprecyzowuje w motywie (7), w którym wskazuje, że owe „międzynarodowe, unijne lub krajowe normy i procedury” to np. ISO 17065 albo mechanizmy przewidziane w rozporządzeniu 765/2008. Nawet jednak, gdyby przyjąć, że każdy niezależny ekspert musi być stroną trzecią w rozumieniu przepisów o systemie certyfikacji, to nadal dyrektywa wymieniła przykładowe normy, jakie strona trzecia miałaby spełniać, podczas gdy projekt ustawy zakłada zamknięty katalog, który także należałoby uznać za zawężający cel dyrektywy.

Kluczowe dla stosowania przepisu będzie zatem przedstawienie szczegółowego planu realizacji zadeklarowanego przez przedsiębiorcę celu spełniającego wymagania wynikające z przytoczonego przepisu. W uzasadnieniu projektu podkreśla się, że wykonanie zobowiązań powinno być poparte m.in. przydzieleniem określonych środków budżetowych oraz wprowadzeniem zmian technologicznych dla realizacji zadeklarowanego celu. Plan nie może zatem być ogólną deklaracją, ale ma być poparty konkretnymi celami i środkami pozwalającymi na ich realizację, popartymi liczbami i danymi.

Plan realizacji celu środowiskowego jako wymóg ustawowy

Kluczowe dla stosowania przepisu będzie zatem przedstawienie szczegółowego planu realizacji zadeklarowanego przez przedsiębiorcę celu spełniającego wymagania wynikające z przytoczonego przepisu. W uzasadnieniu projektu podkreśla się, że wykonanie zobowiązań powinno być poparte m.in. przydzieleniem określonych środków budżetowych oraz wprowadzeniem zmian technologicznych dla realizacji zadeklarowanego celu. Plan nie może zatem być ogólną deklaracją, ale ma być poparty konkretnymi celami i środkami pozwalającymi na ich realizację, popartymi liczbami i danymi.

Wskazówką dla opracowywania tego typu dobrowolnych planów mogą być, nadal wymagane przepisami prawa od niektórych podmiotów (choć w trakcie prac nad pakietem Omnibus te obowiązki podlegają ciągłym zmianom), regulacje dotyczące „planów transformacji klimatycznej” (wymóg CSDDD – dyrektywy dotyczącej ESG w łańcuchach biznesowych) albo „planów przejścia” (wymóg CSRD – dyrektywy dotyczącej raportowania ESG dla podmiotów uznających tę kwestię za istotną). Trzeba jednak podkreślić, że do tego typu obowiązkowych dokumentów przepis art. 5 ust. 2 pkt 5 UPNPR nie będzie miał zastosowania. Zgodnie bowiem z definicją twierdzenia dotyczącego ekologiczności, obejmuje ono wyłącznie komunikaty przekazywane dobrowolnie (niewymagane przepisami prawa).

Sustainsurance | Prawo i zrównoważony rozwój dla ubezpieczeń

prawo i zrównoważony rozwój dla ubezpieczeń

Zgodnie z nowym art. 5 ust. 2 pkt 5 UPNPR za działanie wprowadzające w błąd zostanie uznane: formułowanie twierdzeń dotyczących ekologiczności związanych z przyszłą efektywnością ekologiczną bez jasnych, obiektywnych, publicznie dostępnych i weryfikowalnych zobowiązań określonych w szczegółowym i realistycznym planie wykonania, który obejmuje wymierne i określone w czasie cele oraz inne odpowiednie elementy niezbędne do wsparcia jego realizacji, takie jak przydział zasobów, i który jest regularnie weryfikowany przez niezależnego eksperta będącego stroną trzecią, którego ustalenia są udostępniane konsumentom.

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Masz pytania dotyczące zrównoważonych ubezpieczeń? Napisz do mnie!

Podobne wpisy

arrow left
arrow right
greenwashing, dyrektywa antygreenwashingowa, nieuczciwe praktyki rynkowe, UOKiK, konsument, twierdzenia dotyczące ekologiczności
18 lutego 2026

Projekt ustawy antygreenwashingowej: twierdzenia dotyczące ekologiczności, część 2

Po wyjaśnieniu nowego w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym („UPNPR") terminu „twierdzenia dotyczącego ekologiczności”, który zostanie wprowadzony w wyniku wdrożenia dyrektywy antygreenwashingowej, pozostaje pytanie, jakie implikacje dla poszczególnych praktyk będzie miała nowelizacja UPNPR (zob. Projekt ustawy antygreenwashingowej: twierdzenia dotyczące ekologiczności cz. 1). W tym zakresie warto zwrócić uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, dodanie kolejnej praktyki stanowiącej działanie wprowadzające w błąd w art. 5 ust. 2 pkt 5 UPNPR. Po drugie, uzupełnienie listy tzw. „czarnych praktyk rynkowych” w art. 7 UPNPR o nową praktykę. Po trzecie, możliwość szerszego wykorzystania przez Prezesa UOKiK ogólnych przepisów UPNPR definiujących nieuczciwe praktyki rynkowe do stosowania przez przedsiębiorców twierdzeń dotyczących ekologiczności.

Bezpodstawne twierdzenia dotyczące ekologiczności jako działanie wprowadzające w błąd

Zgodnie z nowym art. 5 ust. 2 pkt 5 UPNPR za działanie wprowadzające w błąd zostanie uznane: formułowanie twierdzeń dotyczących ekologiczności związanych z przyszłą efektywnością ekologiczną bez jasnych, obiektywnych, publicznie dostępnych i weryfikowalnych zobowiązań określonych w szczegółowym i realistycznym planie wykonania, który obejmuje wymierne i określone w czasie cele oraz inne odpowiednie elementy niezbędne do wsparcia jego realizacji, takie jak przydział zasobów, i który jest regularnie weryfikowany przez niezależnego eksperta będącego stroną trzecią, którego ustalenia są udostępniane konsumentom. W uproszczeniu, jak wskazuje UOKiK w uzasadnieniu projektu: „Przedmiotową praktyką będzie formułowanie przez przedsiębiorcę twierdzeń dotyczących osiągnięcia w określonym terminie celu ekologicznego, np. w postaci neutralności klimatycznej, redukcji emisji dwutlenku węgla lub podobnego, w sytuacji gdy nie może on przedstawić planu realizacji takiego celu.