Twierdzenia dotyczące ekologiczności a ogólne przepisy UPNPR
Obok wprowadzenia do UPNPR nowych nazwanych i „czarnych” nieuczciwych praktyk rynkowych, zawarcie w ustawie definicji „twierdzenia dotyczącego ekologiczności” prawdopodobnie będzie inspirować do szerszego stosowanie ogólnych regulacji ustawy do innych praktyk greenwashingowych. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 1 UPNPR: Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.
Na tle tak pojemnej klauzuli nie można zatem wykluczyć, że np. za nieuczciwą praktykę rynkową mogą zostać uznane informacje przekazywane przez przedsiębiorców obowiązkowo a nie dobrowolnie (np. raporty ESG, informacje z art. 8 ust. 1 i 4 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń), jak również nieprecyzyjne twierdzenia dotyczące społecznych cech produktów, niepoparte wystarczającymi danymi i planami - czyli komunikaty niestanowiące twierdzenia dotyczącego ekologiczności w rozumieniu UPNPR, na których praktykę stosowania mogą mieć jednak znaczący wpływ nowe regulacje ustawy antygreenwashingowej.
Jeżeli bowiem zostanie stwierdzone, że dane zachowanie przedsiębiorcy odpowiada „czarnej praktyce”, nie ma konieczności udowadniania jej nieuczciwości na podstawie art. 4 UPNPR (M. Sieradzka [w:] Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Warszawa 2008, art. 7). W efekcie, udowodnienie stosowania przez przedsiębiorcę nieuczciwej praktyki rynkowej w przypadku nieprecyzyjnych twierdzeń dotyczących ekologiczności będzie znacząco łatwiejsze niż jest obecnie. A ma to istotne znaczenie z punktu widzenia Prezesa UOKiK, który stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych musi przedsiębiorcy udowodnić, jeśli w związku z nimi rozpocznie postępowanie w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). Dotychczas bowiem, stawiając zarzuty, Prezes UOKiK musiał powoływać się na ogólne regulacje art. 5 ust. 1 i 2 UPNPR, co zakłada konieczność wykazania większej liczby przesłanek, a co za tym idzie szersze możliwości obrony po stronie przedsiębiorcy (zob. Greenwashing pod lupą UOKiK: pierwsze zarzuty).
Konsekwencje umieszczenia praktyki w katalogu „czarnych praktyk” rynkowych
Wymienienie nieprecyzyjnych twierdzeń dotyczących ekologiczności na liście „czarnych praktyk” rynkowych ma doniosłe znaczenie praktyczne. Powoduje ono nie tylko większe napiętnowanie tego typu praktyki na gruncie UPNPR, ale także znaczące ułatwienie wykazania, że przedsiębiorca posługuje się nieuczciwą praktyką rynkową w rozumieniu ustawy.
Jeżeli bowiem zostanie stwierdzone, że dane zachowanie przedsiębiorcy odpowiada „czarnej praktyce”, nie ma konieczności udowadniania jej nieuczciwości na podstawie art. 4 UPNPR (M. Sieradzka [w:] Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Warszawa 2008, art. 7). To oznacza przyjęcie z góry, że dane praktyki są nieuczciwe – nie trzeba badać ani czy stosowana praktyka jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, ani czy w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta, a w związku z tym oceniać profilu przeciętnego konsumenta (wyrok SOKiK z 25.01.2023 r., XVII AmA 68/21, Legalis nr 2903882). W konsekwencji, nie jest istotne, jaki wpływ mogłoby wywrzeć stosowanie praktyki na decyzje rynkowe konsumenta – nawet jeśli wpływ jest nieistotny, praktyka taka jest zakazana a organy krajowe mogą podjąć działania bez konieczności oceny indywidualnego przypadku (A. Wiewiórowska-Domagalska, A. Kunkiel-Kryńska [w:] K. Osajda (red.), Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz [w:] Tom VII. Prawo konsumenckie. Komentarz, wyd. 1, 2019, art. 7).
W efekcie, udowodnienie stosowania przez przedsiębiorcę nieuczciwej praktyki rynkowej w przypadku nieprecyzyjnych twierdzeń dotyczących ekologiczności będzie znacząco łatwiejsze niż jest obecnie. A ma to istotne znaczenie z punktu widzenia Prezesa UOKiK, który stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych musi przedsiębiorcy udowodnić, jeśli w związku z nimi rozpocznie postępowanie w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów (art. 24 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). Dotychczas bowiem, stawiając zarzuty, Prezes UOKiK musiał powoływać się na ogólne regulacje art. 5 ust. 1 i 2 UPNPR, co zakłada konieczność wykazania większej liczby przesłanek, a co za tym idzie szersze możliwości obrony po stronie przedsiębiorcy (zob. Greenwashing pod lupą UOKiK: pierwsze zarzuty).
„Czarna praktyka” obejmie zatem bardzo szeroką gamę przypadków spotykanych w praktyce. Każda nieprzemyślana deklaracja „nasza firma jest eko”, „zielony listek” lub zbyt „zielona” nazwa przedsiębiorcy, niepoparte bardzo dokładnymi danymi i dowodami „zieloności”, będą mogły zostać uznane za „czarną praktykę” rynkową. Jako przykłady mogą tu posłużyć choćby zarzuty dotyczące greenwashingu w ostatnich miesiącach stawiane przez Prezesa UOKiK, które odnosiły się np. do stosowania ogólnych twierdzeń o „zieloności” czy też „ekologiczności” działalności jednej ze spółek z branży logistycznej w sytuacji, w której działalność taka ma charakter marginalny lub incydentalny (zob. Greenwashing pod lupą UOKiK: pierwsze zarzuty).
Praktykę tę tłumaczy uzasadnienie projektu, w którym wskazuje się: Przykładowo, zakaz obejmie twierdzenia wskazujące, że produkt jest „wykonany z materiału pochodzącego z recyklingu” podczas gdy w rzeczywistości jedynie opakowanie wykonane jest z materiału pochodzącego z recyklingu. W takim przypadku, przedmiotowe twierdzenie zostanie uznane za czarną praktykę, gdyż sugeruje, że cały produkt jest wykonany z takiego materiału, co w rzeczywistości nie ma miejsca. Innym przykładem może być twierdzenie przez przedsiębiorcę, że stosuje on tylko odnawialne źródła energii, podczas gdy w rzeczywistości niektóre z obiektów danego przedsiębiorcy nadal wykorzystują paliwa kopalne. Jeżeli natomiast twierdzenia dotyczące ekologiczności formułowane przez danego przedsiębiorcę obejmują faktycznie całą jego działalność, wszystkie stosowane procesy albo cały produkt są prawdziwe i weryfikowalne, to przedsiębiorca nadal będzie mógł je stosować.
„Czarna praktyka” obejmie zatem bardzo szeroką gamę przypadków spotykanych w praktyce. Każda nieprzemyślana deklaracja „nasza firma jest eko”, „zielony listek” lub zbyt „zielona” nazwa przedsiębiorcy, niepoparte bardzo dokładnymi danymi i dowodami „zieloności”, będą mogły zostać uznane za „czarną praktykę” rynkową. Jako przykłady mogą tu posłużyć choćby zarzuty dotyczące greenwashingu w ostatnich miesiącach stawiane przez Prezesa UOKiK, które odnosiły się np. do stosowania ogólnych twierdzeń o „zieloności” czy też „ekologiczności” działalności jednej ze spółek z branży logistycznej w sytuacji, w której działalność taka ma charakter marginalny lub incydentalny (zob. Greenwashing pod lupą UOKiK: pierwsze zarzuty). Podobnie było w przypadku jednej z platform organizujących przewozy, która informowała klientów, że realizuje przejazdy „zeroemisyjnymi” pojazdami elektrycznymi, które to twierdzenie, zdaniem Prezesa UOKiK, jest tylko częściowo prawdziwe. Dotyczy bowiem wyłącznie etapu jazdy, a nie całego cyklu życia usługi. Mówiąc językiem projektu, jeśli zarzut się potwierdzi, jest twierdzeniem dotyczącym ekologiczności w odniesieniu do całego produktu, podczas gdy dotyczy tylko określonej cechy produktu.
prawo i zrównoważony rozwój dla ubezpieczeń
Projekt ustawy antygreenwashingowej zakłada dodanie nowej „czarnej praktyki” rynkowej do katalogu przewidzianego w art. 7 UPNPR. Zgodnie z projektowanym art. 7 pkt 4b nieuczciwą praktyką rynkową w każdych okolicznościach będą praktyki rynkowe wprowadzające w błąd polegające na formułowaniu twierdzeń dotyczących ekologiczności w odniesieniu do całego produktu lub całej działalności przedsiębiorcy, jeżeli dotyczą one tylko określonej cechy produktu lub konkretnego rodzaju działalności przedsiębiorcy.
Masz pytania dotyczące zrównoważonych ubezpieczeń? Napisz do mnie!
Projekt ustawy antygreenwashingowej zmieni m.in. ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym („UPNPR”) i wprowadzi do niej definicję twierdzenia dotyczącego ekologiczności (zob. Projekt ustawy antygreenwashingowej: twierdzenia dotyczące ekologiczności cz. 1). Konsekwencją tej zmiany będzie zaś nowa nieuczciwa praktyka w postaci bezpodstawnych twierdzeń dotyczących ekologiczności (zob. Projekt ustawy antygreenwashingowej: twierdzenia dotyczące ekologiczności cz. 2). Ponadto, ustawa antygreenwashingowa dopisze do listy tzw. „czarnych praktyk rynkowych” dodatkową pozycję a także prawdopodobnie wpłynie na sposób stosowania ogólnych regulacji dotyczących nieuczciwych praktyk znajdujących się już w UPNPR.
Nieprecyzyjne twierdzenia dotyczące ekologiczności jako nowa „czarna praktyka” rynkowa
Projekt ustawy antygreenwashingowej zakłada dodanie nowej „czarnej praktyki” rynkowej do katalogu przewidzianego w art. 7 UPNPR. Zgodnie z projektowanym art. 7 pkt 4b nieuczciwą praktyką rynkową w każdych okolicznościach będą praktyki rynkowe wprowadzające w błąd polegające na formułowaniu twierdzeń dotyczących ekologiczności w odniesieniu do całego produktu lub całej działalności przedsiębiorcy, jeżeli dotyczą one tylko określonej cechy produktu lub konkretnego rodzaju działalności przedsiębiorcy. W odniesieniu do umieszczenia omawianej praktyki w katalogu „czarnych praktyk” rynkowych polski ustawodawca nie ma dowolności. Zgodnie bowiem z dyrektywą antygreenwashingową oraz dyrektywą 2005/29/WE, lista ta obowiązuje jednolicie we wszystkich państwach członkowskich i może być zmodyfikowana wyłącznie przez zmianę dyrektywy. Projekt musiał zatem przenieść ją jeden do jednego do tekstu polskich przepisów.